Oct 11, 2025
Zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu
Wyjątkowego"! W rocznicę wyborów — 15 października o godz. 20.00 —
zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego". Podczas
dwugodzinnego programu na żywo Andrzej Stankiewicz, Dominika
Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek podsumują półmetek rządów i
odpowiedzą na pytania subskrybentów Onet Premium. Na specjalne
wydanie „Stanu Wyjątkowego” można się zapisać tu:
Właściwie to nie powinno nas już dziwić, bo Szymon
Hołowni na przestrzeni ostatnich lat zdążył nas przyzwyczaić do
tego, że jedyną stałą rzeczą w politycznej metodzie jest zmienność.
Tym razem jednak naprawdę nas zaskoczył, bo dopiero co
zapowiedział, że karnie podda się rygorom podpisanej – z własnej
woli – przez niego umowy koalicyjnej. Ta dwa lata temu jawiła się
dla niego niemal jak potwierdzenie na pergaminie spełnienia
dziecięcego marzenia. Jesienią 2023 r. dokument potwierdził, że
Hołownia – jeszcze niedawno telewizyjny showman – stanie na czele
Sejmu.
Tyle że miał to być zaledwie pierwszy krok, bo jego
prawdziwym celem i największym marzeniem było przekroczenie progu
Pałacu Prezydenckiego w roli gospodarza. To pragnienie zostało
jednak brutalnie zweryfikowane przez polityczną rzeczywistość,
która – jak twierdzą ci, którzy dobrze znają marszałka – naprawdę
go zaskoczyła. Do końca wierzył, że wygra nie tylko z Trzaskowskim,
ale i kandydatem PiS, ktokolwiek by nim nie był. Skończyło się, jak
mówią złośliwi, na promocyjnym wyniku – 4,99 proc.
Zaczęła się równia pochyła i Hołownia zniechęcił
się do polityki, która jeszcze niedawno miała być dla niego polem
do szerzenia dobra, a dziś jest tylko „szambem”, jak lider Polski
2050 napisał niedawno w mediach społecznościowych. Polityk chce
więc odejść. Okazuje się jednak, że tanio skóry sprzedać nie chce.
Zapowiedział, że zrzeknie się funkcji marszałka, ale nie od razu –
najpierw fotel wicepremiera ma dostać od Tuska nielubiana przez
niego partyjna koleżanka Hołowni Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
To budzi irytację wśród pozostałych koalicjantów, a
ponoć u samego Tuska raczej wesołość, bo – jak słyszymy – premier
nie zamierza się uginać w obliczu szantażu i chce spokojnie czekać,
aż Polska 2050 sama się wewnętrznie poukłada, bo Hołownia nie chce
już być szefem własnego ugrupowania i w styczniu odbędą się tam
wybory.
W dzisiejszym wydaniu „Stanu wyjątkowego”
odsłaniamy kulisy rozgrywki w koalicji. Zastanowimy się też m.in.
nad tym, czy Waldemar Żurek naprawdę chce uchwalenia ustaw
praworządnościowych, czy Donald Tusk pozbędzie się krnąbrnego
Franciszka Sterczewskiego, a także pokażemy kolejny odcinek młócki
pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim i Sławomirem Mentzenem.