Preview Mode Links will not work in preview mode

Oct 13, 2023

To jest wyjątkowe wydanie „Stanu Wyjątkowego” w ostatnim dniu kampanii wyborczej. Za chwilę wszystkich nas unieważni i wymaże cisza wyborcza. Ale zanim się to stanie, to na scenę wkraczają Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz i Kamil Dziubka. To jest „Stan Wyjątkowy” w składzie pełnym, by nie rzec konstytucyjnym.

Kończy się bodaj najdłuższa kampania wyborcza nowoczesnej Europy, która zaczęła się wraz z powrotem Donalda Tuska do polskiej polityki latem 2021 r. Nieco wcześniej było zaostrzenie prawa aborcyjnego i gigantyczne protesty, stłumione przez policję. Potem były maile Dworczyka, wojna w Ukrainie, zatruta Odra, kryzys węglowy, granatnik komendanta policji i jego brat aferzysta, inflacja, kryzys zbożowy, ruska rakieta pod Bydgoszczą, złodziejstwo w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, afera wizowa, psujące się dystrybutory na Orlenie, ukrywany majątek Morawieckich i dymisje najważniejszych generałów polskiej armii. A mimo to Prawo i Sprawiedliwość wciąż ma szanse wygrać wybory. Ale czy nadal będzie rządzić?
Nasze wyjątkowe wydanie zaczynamy właśnie od zajrzenia za kulisy PiS. Zdaniem twórców „Stanu Wyjątkowego” to prawdopodobnie ostatnie wybory parlamentarne, do których Kaczyński prowadzi PiS. Co ma w planach, jeśli zachowa władzę? A co się stanie z PiS, jeśli Kaczyński wybory przegra? Czy wówczas zapowiadane przez Donalda Tuska rozliczenia rozbiją PiS?

Co z tym Tuskiem? Lider PO musi zostać premierem, inaczej czekają go kłopoty

W drugiej części programu — poświęconej Koalicji Obywatelskiej — autorzy „Stanu Wyjątkowego” zastanawiają się, czy Tusk ma szanse na premierostwo. Są zgodni: tak. Jeśli KO, Lewica i 3D będą miały większość, to Tusk zostanie wielkim sprzątaczem — stanie na kilka miesięcy na czele rządu, który będzie sprzątać po Kaczyńskim. A potem odda fotel młodszym.
To wszystko oczywiście w wariancie zwycięstwa opozycji. Kluczowe dla zwycięstwa jest to, ile wynosi „efekt Tuska”. Chodzi o wzrost notowań KO między wyborami w 2019 r. — gdy formacją kierował Grzegorz Schetyna — a obecnym głosowaniem. W poprzednich wyborach KO osiągnęła 27,4 proc. Jeśli teraz dostanie mniej niż 30 proc., to oznaczać to będzie, iż powrót Tuska niewiele dał — może 2 proc.? To będzie porażka Tuska. Który — co przyznajemy — wykonał gigantyczny wysiłek, bo prowadził wyjątkowo intensywną kampanię, znosząc jednocześnie brutalne ataki władzy i jej medialnych pomagierów. Czy jeśli wynik wyborów nie pozwoli odsunąć Kaczyńskiego od władzy, to dni Tuska będą policzone? Nie dni, ale może miesiące, albo lata. Nie stawiamy na to, że Rafał Trzaskowski uderzy w Tuska i przejmie PO. Już kilkakrotnie miał taką szansę — i nie skorzystał. Przewidujemy raczej, że po stronie opozycyjnej powstanie nowy projekt. Może wróci pomysł tercetu Trzaskowski/Hołownia/Kosiniak-Kamysz, który krążył po wyborach w 2020 r., motywując Tuska do powrotu i zablokowania konkurentów?

Małe jest piękne. Trzecia Droga, Lewica i Konfederacja mogą zdecydować o tym, kto będzie rządził

Analizując sondaże dochodzimy do wniosku, że dwaj główni gracze okopali się na swych pozycjach. W tej sytuacji o kształcie przyszłego rządu mogą zdecydować ich potencjalni koalicjanci. A zatem kluczowe może być, kto poza PiS i KO wejdzie do Sejmu — i z jakim wynikiem. Kto steruje ze słabnącą Konfederacją i czy ów jegomość stworzy koalicję z PiS? Czy lekki trend wzrostowy ocali Trzecią Drogę przed spadkiem pod próg wyborczy — co wzmocniłoby pozycję PiS i dawało Kaczyńskiemu nadzieję, że zachowa władzę? Czy Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz rozstaną się pierwszego dnia po wyborach, czy trochę poczekają? Rozwodu raczej nie będzie na lewicy, bo Włodzimierz Czarzasty pozbył się wszystkich buntowników. Tusk liczy na niego, bo Czarzasty zna swoje miejsce w szeregu i nie sprawia Tuskowi kłopotów w obsłudze.

Po wyborach będzie równie wesoło

Jeśli czują Państwo lęk przed poniedziałkiem, gdy już się skończy ponad dwuletnia kampania wyborcza, to zapewniamy Państwa: proszę się o nic nie martwić, po wyborach będzie równie wesoło.
Zresztą już po nowym roku zaczną się kampanie do Europarlamentu i do samorządów. No i ruszą przymiarki prezydenckie. Proszę nas czytać, proszę nas słuchać, proszę nas oglądać.
"Stan Wyjątkowy" — z nami wieczna kampania wyborcza staje się bezbolesna.