Apr 1, 2025
Ryszard Cyba to postać w elektoracie PiS symboliczna. To on
jesienią 2010 r. zastrzelił w biurze poselskim w Łodzi działacza
PiS Marka Rosiaka, cieżko raniąc nożem innego z członków partii —
Pawła Kowalskiego. Jarosław Kaczyński do dziś jest przekonany, że
Cyba polował na niego. Prezes PiS zawsze starał się zabójstwu
dokonanemu przez Cybę nadać wyraźny partyjny rys — przypominał, że
Cyba był w przeszłości członkiem Platformy Obywatelskiej. Dlatego
najnowsza decyzja sądu idealnie wpisuje się w linie polityczną
Kaczyńskiego — Cyba został zwolniony z więzienia, mimo że odsiaduje
dożywocie.
Sąd uznał, że Cyba jest niezdolny do odsiadki. Biegli stwierdzili u
niego zaburzenia psychiczne, „które nie rokują wyleczenia, a nawet
poprawy”. Mowa m.in. o głębokim zaburzeniu funkcji poznawczych,
całkowitej dezorientacji, zniedołężnieniu i skłonności do
konfabulacji i braku kontaktu. Ale dla PiS to dobry polityczny
argument — oto z więzienia wychodzi morderca, który polował na
Kaczyńskiego. Cyba najpierw trafił do domu pomocy społecznej, ale
tam wszczął awanturę i trafił do zakładu psychiatrycznego.
Twórcy „Stanu Wyjątkowego” Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubak
wchodzą za kulisy tej ponurej historii. Pokazując interes
Kaczyńskiego w upolitycznianiu zwolnienia Cyby — tak jak wcześniej
śmierci Barbary Skrzypek — zwracają jednocześnie uwagę na błędy,
jakie obóz władzy popełnił w tej sprawie.