Jun 6, 2026
Mogłoby się wydawać, że w
tej sprawie na linii premier-prezydent rozpęta się piekło. Po
deklaracji Karola Nawrockiego na temat chęci odebrania Wołodymyrowi
Zełenskiemu Orderu Orła Białego, ministrowie rządu Donalda Tuska
rzucili się do krytykowania głowy państwa. Nawrocki ostro
zareagował po tym, gdy prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił
Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA".
Ukraińska Powstańcza
Armia dokonała w czasie II wojny ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w
Małopolsce Wschodniej. Jej członkowie zamordowali wówczas od
kilkudziesięciu do ponad 100 tys. ludzi, w tym kobiety i
dzieci.
Order Orła Białego
przyznał ukraińskiemu przywódcy prezydent Andrzej Duda wiosną 2023
r. Sam Duda kilka dni milczał po deklaracji obecnego prezydenta
Polski. W korespondencji z Onetem w mijającym tygodniu jednak i on
Zełenskiego bronić nie chciał:
"Wołodymyr Zełenski
otrzymał Order Orła Białego w innym czasie i gdy warunki były inne.
Teraz one się zmieniły i zachowanie Wołodymyra Zełenskiego także. I
to wyraźnie" — napisał nam Andrzej Duda.
I dalej: "Dziś wobec
zaistniałych ostatnio faktów decyzja należy do pana prezydenta
Nawrockiego. Oczywiście prezydent wysłucha opinii kapituły i z
pewnością podejmując decyzję, weźmie pod uwagę wszelkie
okoliczności i fakty. A te są różne — nie wszystkie pamiętane, nie
wszystkie szerzej znane i nie wszystkie dostrzegane w obecnej
atmosferze".
Niespodziewanie do
grona otwartych krytyków Kijowa w tej sprawie dołączył Donald Tusk.
Jasno stwierdził, że trzyma stronę Karola Nawrockiego, choć być
może sam zareagowałby inaczej niż prezydent. Całą odpowiedzialność
za kryzys zrzucił na Kijów i zasugerował Ukraińcom, by to ci
znaleźli rozwiązanie tej sytuacji.
O tym, że Ukraina
zorientowała się, iż napięcia w relacjach z Polską mogą być
kosztowne, świadczy fakt, że Wołodymyr Zełenski wysłał do Warszawy
swojego zaufanego człowieka Kyryło Budanowa, który kieruje jego
kancelarią. Ten spotkał się w piątek i sobotę w stolicy Polski z
koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, wiceszefem
MSZ Marcinem Bosackim, wicepremierem i szefem MON Władysławem
Kosiniakiem-Kamyszem, a także prezydenckim ministrem Marcinem
Przydaczem.
Kosiniak-Kamysz
nagrał specjalne oświadczenie skierowane do Ukraińców, w którym
tłumaczy, dlaczego dla Polski ruch Wołodymyra Zełenskiego ws.
uhonorowania UPA jest nie do przyjęcia. Wystąpienie zostało
opublikowane w czwartkowy wieczór w serwisie informacyjnym
największego kanału telewizyjnego na Ukrainie.
Kamil Dziubka i
Dominika Długosz dyskutują również m.in. o sytuacji małopolskiej
Koalicji Obywatelskiej, której struktury właśnie rozwiązał premier
Donald Tusk, awanturze wokół projektu ustawy o wsparciu artystów, a
także pewnym pijanym pośle PiS, którego będzie rozliczał inny
polityk tej partii z alkoholowym ekscesem na koncie.