Apr 26, 2025
Widzimy zasadniczą zmianę w kampanii wyborczej Szymona Hołowni.
Do niedawna głównym celem ataków Hołowni był kandydat Konfederacji
Sławomir Mentzen — to był oczywisty kierunek natarcia, jako że obaj
panowie walczyli o trzecie miejsce w wyborach, starając się przy
tym o poparcie elektoratu wyłamującego się podziałom na Platformę i
PiS. Ale wraz z sondażowymi spadkami Mentzena, Hołownia
przekierował ostrze swych ataków na sondażowego faworyta wyborów —
Rafała Trzaskowskiego. Niby panowie są razem w koalicji, ale
Hołownia się tym nie przejmuje i coraz ostrzej zaczepia
Trzaskowskiego. Można byłoby uznać, że to taktyczna gra na urwanie
Trzaskowskiemu paru punktów, bądź też przypodobanie się
elektoratowi niechętnemu Platformie. Ale działania Hołowni
przeciwko Trzaskowskiemu już dawno przekroczyły skalę operacji
taktycznej. To już strategia — w najbliższych tygodniach Hołownia
jeszcze bardziej zintensyfikuje ataki na Trzaskowskiego.
Zresztą w kampanii robi się nerwowo. W sztabach nerwowo, na
spotkaniach nerwowo, kandydaci nerwowi, bo wiadomo - teraz to już
jest bój ostatni. Zwłaszcza dla tych, którzy wypadną marnie, bo na
nich czyhają koledzy, którzy po porażce będą równie krwiożerczy jak
polityczni przeciwnicy. U Trzaskowskiego mówią, że przewidywali
sondażowe spadki swojego kandydata, ale jednak na wzrosty
Nawrockiego patrzą z niepokojem. Przed nami seria kolejnych debat,
w tym pierwsza, w której wezmą udział wszyscy kandydaci — w „Super
Expressie”. Formuła jest inna niż do tej pory. Tym razem kandydaci
będą sami zadawać pytania swoim konkurentom. Jedno się nie zmieni:
wszyscy będą strzelać do Trzaskowskiego. Czyli będzie jak we
wszystkich dotychczasowych debatach — czy Trzaskowski się na nich
pojawiał, czy też nie.