Preview Mode Links will not work in preview mode

May 30, 2025

W jakiej sytuacji zwycięży Nawrocki? Co się musi stać, żeby wygrał Trzaskowski? I jakie będą polityczne konsekwencje ich wyników? Zapraszamy na specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy”. Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by podsumować kampanię przed decydującym wyborczym starciem.

Specjalne wyborcze wydanie „Stanu Wyjątkowego” dostępne je dla abonentów Onet Premium (wersja video) i aplikacji Onet Audio (wersja audio) w ostatnim dniu kampanii. Zapraszamy do słuchania i oglądania!
 
Prowadzący szczegółowo analizują kampanie Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego.
Szacują też szanse na prezydenturę obu konkurentów.
Nie ma wątpliwości, że dzięki Nawrockiemu polskie kampanie prezydenckie weszły na zupełnie nowe tory. Najpierw na jaw wyszły jego kontakty z gangsterami i naziolami, potem „apartamenty miłości” i kawalerka, następnie kibolskie ustawki i snusy. W finale na jaw wyszło, że — wedle świadków, do których dotarli dziennikarze Onetu — Nawrocki miał sprowadzać prostytutki dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdzie dwie dekady temu pracował jako ochroniarz. Sondaże pokazują, że dla połowy Polaków to wystarczające kwalifikacje do prezydentury.
Jeśli Nawrocki wygra, to zyska immunitet przed skandalami, które wyszły na jaw w kampanii. Nie straci dostępu do najściślejszych państwowych tajemnic, w tym sekretów NATO i Unii Europejskiej — mimo że na jaw wyszło, że ABW nie znała jego mrocznej przeszłości. Jako prezydent dostanie wszystkie tajemne certyfikaty z automatu — czy się to komuś podoba, czy nie.
Nie będzie mu grozić żadna odpowiedzialność karna w kilku sprawach, które na jaw wyszły w czasie kampanii — kibolskich ustawek, darmowego zajmowania „apartamentów miłości” przy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, czy bezgotówkowego przejęcia kawalerki pana Jerzego. Jako prezydent nie będzie podlegał odpowiedzialności karnej — czy się to komuś podoba, czy nie.
Do tego dostanie to, co uwielbia — świtę, splendor i luksusy. Dlatego będzie się bił do upadłego, żeby pokonać Trzaskowskiego. Nawrocki jest w komfortowej sytuacji, bo poparcie przekazał mu radykał, antysemita i homofob ze skłonnościami prorosyjskimi Grzegorz Braun — to ponad 1,2 mln potencjalnych głosów w drugiej turze. Delikatnie wsparł go także lider Konfederacji Sławomir Mentzen, który dostał w pierwszej turze niemal 3 mln głosów. Gdyby wyborcy Mentzena i Brauna tłumnie zagłosowali na Nawrockiego, to Rafał Trzaskowski znalazłby się w tarapatach.
Jeśli Trzaskowski przegra, to będzie to koniec jego politycznej kariery, a być może nawet koniec kariery Donalda Tuska i koniec obecnej koalicji. Nawrocki jako prezydent będzie brutalnie zwalczał rząd, próbując go obalić. Wygrana prezydencka doda PiS wiatru w żagle i ułatwi walkę o powrót do władzy w wyborach do Sejmu w 2027 r. Wtedy może powstać rząd PiS z Konfederacją — koszmarny sen elektoratu liberalno-lewicowego.
Ale Trzaskowski nie jest w beznadziejnej sytuacji. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” ujawniają strategię sztabu KO na ostatniej prostej kampanii — to wyłącznie walka o mobilizację własnego elektoratu, nie zaś o pozyskiwanie nowych wyborców. Opisują też, jak z matematyczną precyzją prowadzona jest ta operacja budzenia elektoratu, który w 2023 r. pozbawił PiS władzy. Fala przerażonych wizją rządów Kaczyńskiego z Nawrockim, Mentzenem, a może i Braunem rośnie — badania pokazują, że elektorat liberalno-lewicowy budzi się szybciej, niż przed wyborami w 2023 r.
Według szacunków sztabowców KO Trzaskowski ma szanse wygrać, jeśli frekwencja przekroczy 73 proc., a zatem jeśli będzie mniej więcej taka, jak w wyborach parlamentarnych. Wówczas do lokali ustawiały się tasiemcowe kolejki głosujących.