Dec 6, 2025
Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy” Andrzej
Stankiewicz i Dominika Długosz wchodzą za kulisy zawetowania przez
prezydenta ustawy kryptowalutowej. Nie ma co do tego wątpliwości —
za decyzją Karola Nawrockiego wcale nie stoją interesy drobnych
inwestorów, którzy próbują zarobić na obracaniu wirtualnymi
pieniędzmi. Decydujące były powiązania prawicy z bossami rynku
kryptowalut. Chodzi przede wszystkim o biznesy między szefem
Telewizji Republika Tomaszem Sakiewiczem a królem kryptowalut
Przemysławem Kralem, szefem firmy Zondacrypto. Wiemy, że Sakiewicz
i jego prawa ręka Michał Rachoń przy okazji wrześniowej wizyty
Nawrockiego w USA urwali się na konferencję z ludźmi Trumpa,
sponsorowaną przez Krala, który próbuje wejść na amerykański rynek.
Na razie Kral siedzi w Monako, bo woli nie pojawiać się w Polsce, w
obawie przed zatrzymaniem. Więc Sakiewicz jeździ do Monako na jego
koszt.
Powiązania z kryptoświatem ma także
Kanał Zero, kolejna dworska telewizja pana prezydenta. Duże
pieniądze na krypto zarabia sojusznik Nawrockiego Sławomir Mentzen,
a także jego brat Tomasz, który w dodatku ma zarzut działania w
zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przekrętami
hazardowymi.
A zatem decyzja Nawrockiego nie mogła
być inna — nie mógł odciąć od kasy swej własnej bazy. A to
konkretna kasa, która już raz przydała się w jego własnej kampanii
— tuż przed wyborami firma Zondacrypto sponsorowała kampanijny
kongres konserwatywnej organizacji CPAC, organizowany przez
Sakiewicza. Był tam Nawrocki i wspierający go ówczesny prezydent
Andrzej Duda.
Twórcy słuchowiska politycznego „Stan
Wyjątkowy” Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz pokazują także
polityczne tło innych decyzji Nawrockiego, który podpisał ustawę o
zakończeniu hodowli zwierząt futerkowych, za to zawetował ustawę
zakazującą trzymania psów na łańcuchach. Odłóżmy na bok prawa
zwierząt — tu chodzi tylko o politykę i o kasę.
Futerkowcy to — podobnie jak
krypciarze — ważni sponsorzy prawicy. I są równie skuteczni.
Domagali się od Nawrockiego podpisu, bo dostaną od państwa tłuste
rekompensaty. W dodatku po wyborach zakaz hodowli może zostać
odwołany. Tym bardziej, jeśli do władzy dojdzie PiS pod rękę z
Grzegorzem Braunem. Jak ustalili twórcy „Stanu Wyjątkowego”,
wydłuża się kolejka pisowców, którzy oficjalnie odcinają się od
Brauna, a potajemnie ustawiają się w kolejkach na audiencję w jego
europoselskim biurze. Tak, Danielu Obajtku. Tak, Michale Dworczyku.
Wiemy, że próbujecie przygotowywać grunt pod wspólną
koalicję.