Nov 8, 2025
Miał być wielkim szeryfem,
a okazał się miękiszonem. Zbigniew Ziobro nie przyjechał do Polski,
by bronić się przed prokuraturą, która chce mu postawić zarzut
przekrętów w Funduszu Sprawiedliwości. Jako minister za rządów PiS
Ziobro zmienił ten państwowy fundusz — zaprojektowany po to, by
pomagać ofiarom przestępstw — w polityczną skarbonkę, z której
finansował swą kanapową partyjkę Solidarna/Suwerenna Polska. Ziobro
używa masy argumentów, żeby przekonywać, że pompował kasę z
Funduszu Sprawiedliwości na do swych ludzi całkowicie legalnie —
szkopuł w tym, że woli na ten temat opowiadać w wywiadach dla
propisowskich mediów, których udziela z Budapesztu. Na wniosek
prokuratury Sejm właśnie zgodził się na postawienie zarzutów
Ziobrze, a nawet aresztowanie go. ABW już dostała polecenie
zatrzymania Ziobry — co oznacza, że kwestią czasu jest wydanie za
nim listu gończego i Europejskiego Nakazu Aresztowania. Znaczy to
tylko tyle, że Ziobro ma niewiele czasu, aby przenieść się na stałe
z Brukseli — gdzie na co dzień mieszka — do Budapesztu. Tam może
liczyć na azyl polityczny, dokładnie tak jak jego dawny zastępca
Marcin Romanowski, który zarządzał Funduszem Sprawiedliwości.
Na razie Ziobro nie może liczyć na pomoc prezydenta Karola
Nawrockiego, który ewidentnie nie pali się do ułaskawiania przed
prawomocnym wyrokiem — czego próbował jego poprzednik Andrzej Duda,
próbując ułaskawić byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja
Wąsika.
Nawrocki — który w ostatnich tygodniach politycznie zniknął —
ewidentnie próbuje wrócić do gry. Właśnie zablokował nominacje
oficerskie w specsłużbach — to wydarzenie bez precedensu, które
jest elementem wojny Nawrockiego z rządem.
Według informacji twórców słuchowiska politycznego „Stan
Wyjątkowy” Andrzeja Stankiewicza i Dominiki Długosz, za tą decyzją
stoi szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir
Cenckiewicz. Pod koniec rządów PiS Cenckiewicz jako szef komisji
ds. rosyjskich wpływów próbował zablokować powrót Tuska do władzy.
Po zmianie władzy Cenckiewicz usłyszał zarzuty łamania tajemnic
państwowych i stracił poświadczenie bezpieczeństwa, czyli dokument
uprawniający do dostępu do informacji niejawnych. Teraz — jak
słyszymy — blokując awanse w specsłużbach, Nawrocki próbuje wymusić
na rządzie oczyszczenie Cenckiewicza. Panie Karolu, panie Sławku —
to się nie uda. A jeśli marzycie — a marzycie — o zbudowaniu swej
frakcji w specsłużbach, to właśnie doprowadziliście specsłużby do
wściekłości.